17-latek prowadził auto po alkoholu, choć nie miał uprawnień do kierowania. Gdy pojawiła się kontrola, wpadł na pomysł rodem z kiepskiego filmu i oddał miejsce za kierownicą 20-letniemu koledze.

Manewr nie pomógł. Po zatrzymaniu samochodu policjanci sprawdzili starszego z mężczyzn i wyszło, że on także był po alkoholu — miał ponad 0,5 promila. Śledczy ustalili też, że wcześniej siedział obok i przejął kierownicę tylko po to, by ukryć, kto naprawdę jechał autem.

Obaj usłyszeli zarzuty za jazdę po alkoholu. 20-latek odpowie dodatkowo za pomaganie koledze w zatarciu śladów. Obaj przyznali się do winy, a sprawa trafiła do sądu w dwóch aktach oskarżenia.

Za prowadzenie auta po alkoholu grozi do 3 lat więzienia, sąd może też odebrać uprawnienia nawet na 15 lat i nałożyć świadczenie od 5 tys. zł. Za utrudnianie postępowania karnego przez pomoc sprawcy kodeks przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności.

źródło: Policja Wielkopolska – Portal polskiej Policji