W Luboniu nocne poszukiwania 10-latka skończyły się tuż po 1:00. Chłopiec wyszedł z domu po sprzeczce z rodzicami i przez kilka godzin nie było wiadomo, gdzie jest.
Najpierw szukali go bliscy. Sprawdzili okolice osiedla, sklepy, skwery, place zabaw i drogę do szkoły. Gdy to nie dało efektu, do działań weszły policyjne patrole, kryminalni i przewodnik z psem. Później dołączyli też strażacy oraz specjaliści zajmujący się szukaniem osób zaginionych.
Przełom przyniósł trop podjęty przez psa. 10-latka znaleziono kilka ulic od domu, przy altanach śmietnikowych. Był zmęczony i wyraźnie przestraszony. Na miejsce przyjechał zespół ratownictwa medycznego; po badaniu okazało się, że nie trzeba go przewozić do szpitala, więc wrócił pod opiekę rodziców.
źródło: Policja Wielkopolska – Portal polskiej Policji
