Pod koniec września 2026 roku interwencja w Boczkowie zaczęła się od zgłoszenia o kierowcy, który może być pijany. Na miejscu policjanci zastali Mitsubishi stojące na poboczu oraz 50-latka z gminy Sieroszewice, ujętego wcześniej przez świadków.

Badanie wykazało ponad 2 promile alkoholu. Sprawdzenie danych pokazało też, że mężczyzna w ogóle nie powinien siadać za kółkiem, bo sąd już wcześniej na stałe odebrał mu możliwość prowadzenia pojazdów. Ta drogowa interwencja szybko skręciła jednak w stronę dużo poważniejszych zarzutów.

Śledczy łączą 50-latka z pożarami z połowy września 2026 roku w jednej z miejscowości gminy Nowe Skalmierzyce. W jednym przypadku spłonęły dwa auta ciężarowe, a ogień uszkodził też pobliski budynek. Straty oszacowano na około 130 tys. zł, z czego 70 tys. zł dotyczyło ciężarówek, a 60 tys. zł budynku. Druga sprawa dotyczy Skody; tam szkody wyceniono na blisko 3 tys. zł.

Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie. Postępowanie jest w toku, a finał sprawy będzie w sądzie.

źródło: Policja Wielkopolska – Portal polskiej Policji