Ścieżka w Koronach Drzew Poznań
Drewniana kładka wzniesiona kilkanaście metrów nad ziemią, spacer wśród koron dębów i buków, widok na dolinę rzeki Szklarki – to miała być poznańska odpowiedź na popularne ścieżki w koronach drzew znane z Czech czy Słowacji. Obiekt otwarto w kwietniu 2020 roku jako drugi tego typu w Polsce, tuż obok Nowego Zoo i Jeziora Maltańskiego. Problem w tym, że od początku 2025 roku ścieżka jest zamknięta, a jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania.
Konstrukcję zaatakowały grzyby – eksperci z Politechniki Poznańskiej potwierdzili, że drewno nie zostało właściwie zabezpieczone, a instrukcje konserwacyjne od wykonawcy były nieprawidłowe. Kładka kosztowała około 4 miliony złotych, więc sprawa jest poważna nie tylko z perspektywy turystów, ale też miejskiego budżetu.
- spacer wśród koron drzew
- piękne widoki na dolinę Szklarki
- idealne dla rodzin z dziećmi
- ławki i miejsce na odpoczynek
- część rekreacyjnego projektu w Poznaniu
Gdzie znajduje się ścieżka w koronach drzew w Poznaniu
Obiekt zlokalizowano na terenie osiedla Antoninek, w dolinie rzeki Szklarki. To część większego projektu rekreacyjnego w leśnictwie Antoninek, który obejmował też ścieżkę przez teren bagienny i pływający pomost. Lokalizacja nie jest przypadkowa – w okolicy znajduje się Jezioro Maltańskie, Nowe ZOO i jeden z poznańskich fortów, więc teren ma charakter wyraźnie rekreacyjny.
Wejście na kładkę znajdowało się niedaleko wejścia do Nowego Zoo, a trasa prowadziła w kierunku ulicy Czekalskie. Ruch był jednokierunkowy, co przy 250-metrowej długości miało sens – zwłaszcza w weekendy, kiedy zainteresowanie było spore.
Spacer w koronach drzew – co można było zobaczyć
Kładka miała około 250 metrów długości, a w najwyższym punkcie wznosiła się 13 metrów nad ziemią. Nie była to więc gigantyczna konstrukcja, ale wystarczająco wysoka, żeby poczuć się jakby spacerować naprawdę wśród koron drzew. Przebiegała na wysokości koron, przez co nie stanowiła punktu widokowego na miasto – widok koncentrował się na otaczającej przyrodzie, dolinie Szklarki i lesie.
W ciągu ścieżki umieszczone były ławki, wiata ze stolikami, a także toaleta. Punkt wypoczynkowo-widokowy pozwalał na chwilę zatrzymania się i podziwianie okolicy. Drewniana konstrukcja wpisywała się w leśny krajobraz – przynajmniej dopóki grzyby nie zaczęły robić swojego.
Ścieżka w Poznaniu była drugim tego typu obiektem w Polsce, po wieży widokowej w Krynicy-Zdroju. Konstrukcja zdobyła kilka nagród, w tym wyróżnienie Towarzystwa Urbanistów Polskich.
Spacer nie był męczący ani stromy – drewniana kładka prowadziła łagodnym podejściem w górę, więc nadawała się dla osób w różnym wieku i kondycji. Nie można było wjechać rowerem, co przy wąskiej trasie było zrozumiałe.
Dla kogo była ta atrakcja
Przede wszystkim dla rodzin z dziećmi szukających ciekawego sposobu na spędzenie popołudnia na świeżym powietrzu. Las z perspektywy kilkunastu metrów wygląda zupełnie inaczej – ptasie budki na wyciągnięcie ręki, szum liści tuż obok, możliwość podglądania ptaków z ich poziomu. Dla dzieciaków to była przygoda, dla dorosłych – przyjemny spacer połączony z leśną kąpielą.
Miejsce sprawdzało się też jako punkt podczas dłuższego spaceru wokół Jeziora Maltańskiego lub wizyty w Nowym Zoo. Krótka trasa (250 metrów to kwadrans spokojnego marszu) nie męczyła, więc można było połączyć ją z innymi atrakcjami w okolicy.
Jak dojechać do ścieżki w koronach drzew
Ścieżka znajduje się w dobrze skomunikowanej części miasta, więc można tam dotrzeć na kilka sposobów. Najbliższy przystanek autobusowy to Tor Regatowy Malta na skrzyżowaniu ulic Krańcowej i Wiankowej, a najbliższym przystankiem tramwajowym jest Krańcowa.
Dla zmotoryzowanych była to również wygodna opcja – w okolicy Jeziora Maltańskiego i zoo znajdują się miejsca parkingowe, choć w weekendy mogło być z nimi ciasno. Ścieżka była też popularnym celem dla rowerzystów, którzy zostawiali jednoślady przed wejściem i dalej szli pieszo.
Ceny i godziny otwarcia – kiedy była czynna
Wstęp na ścieżkę był bezpłatny. Można było zwiedzać ją przez całą dobę, choć mimo zamontowanego monitoringu nie było oświetlenia – w końcu to las, więc wieczorne spacery wymagały latarki.
Najlepszym czasem na wizytę były godziny poranne, kiedy ruch był mniejszy, a las budził się do życia. Ptaki śpiewały głośniej, światło wpadało między konary pod ciekawym kątem, a na ścieżce nie było tłoku.
Aktualna sytuacja – czy ścieżka będzie ponownie otwarta
Ścieżkę otwarto w 2020 roku, a w grudniu 2024 została wyłączona z eksploatacji. Od 2025 roku pozostaje zamknięta, a prawdopodobnie trzeba będzie ją zbudować od nowa. To bolesna historia, zwłaszcza że obiekt był stosunkowo młody – funkcjonował zaledwie niecałe pięć lat.
Problem z korozją grzybiczą pokazał, jak ważne jest odpowiednie zabezpieczenie drewnianych konstrukcji wystawionych na działanie wilgoci i warunków atmosferycznych. Dolina rzeki to specyficzne środowisko – wilgotne, z dużymi wahaniami temperatury, idealne dla grzybów niszczących drewno.
Kładkę otwarto w czasie pandemii po zniesieniu wstępu do parków i lasów, więc od początku cieszyła się sporym zainteresowaniem spragnionych kontaktu z naturą mieszkańców.
Czy ścieżka powstanie ponownie? To zależy od decyzji miasta i dostępności funduszy. Czteromilionowa inwestycja, która nie przetrwała nawet pięciu lat, to temat niewygodny, ale jednocześnie miejsce było popularne i wpisywało się w rekreacyjny charakter okolicy Malty. Warto śledzić komunikaty Zakładu Lasów Poznańskich, który zajmuje się tą atrakcją.
Praktyczne informacje
- Lokalizacja: Dolina rzeki Szklarki, osiedle Antoninek, Poznań
- Długość trasy: około 250 metrów
- Maksymalna wysokość: 13 metrów nad ziemią
- Wstęp: był bezpłatny (gdy obiekt funkcjonował)
- Godziny: całodobowo (bez oświetlenia)
- Aktualny status: zamknięta od początku 2025 roku z powodu złego stanu technicznego
- Dojazd komunikacją miejską: autobus – przystanek Tor Regatowy Malta, tramwaj – przystanek Krańcowa
- Parking: w okolicy Jeziora Maltańskiego i Nowego Zoo
- Czas zwiedzania: około 15-30 minut (gdy była czynna)
Jeśli planujesz wizytę w okolicy Jeziora Maltańskiego, warto sprawdzić aktualny status ścieżki – być może do czasu lektury tego tekstu sytuacja się zmieni. Sama okolica pozostaje atrakcyjna dla spacerowiczów, z licznymi szlakami, pływającym pomostem i ścieżką przez teren bagienny, które wciąż funkcjonują.
